Ona weszła po cichu do domu, jej dom i wszystko na jej głowie. Domowy budżet w strzepach, znowu będzie pożyczać pieniądz od matki, oczywiście od jego matki...
Ona nie ma już siły ale musi walczyć dalej, sprawdza swoje finanse, otwiera konto, cieszy się że nie zgodziła się na wspólne. Gdyby popełniła ten błąd to by był ostatani błąd w jej życiu, bo
Przyszła z pracy do domu, wykończona, zmęczona i z cisnącą się na usta jedną myślą: spać.
Dobrze jednak wie, że spać nie pójdzie, że będzie musiała posprzątać, ugotować, wyprać, wyprasować, odrobić lekcje i wyprowadzić psa. Nie ona nie jest samotną matką, ona nawet nie ma dzieci, ona nie ma męża, ona ma kochanka, ona ma narzyczonego ona cierpi
...